Android i klawiatura alfanumeryczna. Usuwanie polskich znaków z smsów.

16/10/2010 – 08:51

W posiadanym przeze mnie telefonie Samsung Galaxy I5700 Spica, standardowo w androidzie dostępne są tylko i wyłącznie dwie klawiatury QWERTY, z czego jedna jest bardzo wąska i jak dla  mnie – bardzo niewygodna. Druga QWERTY jest aktywna tylko przy ustawieniu poziomym telefonu, a takiego niestety nie preferuję.

Ponadto kolejnym mankamentem jest fakt, że Android nie posiada standardowo polskiego słownika T9. Tak więc pisanie smsów jest dość żmudnym procesem, nie wspominając już o pisaniu komentarzy czy dłuższych wypowiedziach na forum. Szybka dyskusja na komunikatorze również odpada.

Dość długo szukałem jakiejś alternatywnej klawiatury dla Androida. Mówiąc krótko – znalazłem tylko dwie, które wizualnie mi przypadły do gustu. Jedna z nich niestety jest płatna, więc nawet jej nie instalowałem (a znalazłem ją jeszcze za czasów, kiedy płatne aplikacje nie były dostępne w polskim Android Market). Druga… Rewelacyjna! Bardzo podobna do tej, której używałem w swoim poprzednim telefonie (LG KC910). Do poprzedniej byłem bardzo przyzwyczajony, więc w momencie instalacji nowej klawiatury w Androidzie, byłem bardzo zadowolony.

Mowa tutaj oczywiście o klawiaturze HTC_IME. Jak sama nazwa wskazuje, klawiatura została wyciągnięta z innego softu i dostosowana do większości wersji Androida. Oferuje ona dwa tryby – tryb alfanumeryczny oraz QWERTY. Osobiście korzystam tylko i wyłącznie z pierwszego trybu, po prostu z racji przyzwyczajenia. Warto jednak zaznaczyć, że trybu QWERTY w HTC_IME, używa się o wiele lepiej aniżeli standardowego w Androidzie.

Ponadto, HTC_IME umożliwia automatyczne usuwanie polskich znaków diakrytycznych z smsów. Dzięki temu, zaoszczędzamy „wagę” smsów, mogąc posługiwać się słownikiem T9 bez żadnych problemów. Klawiatura ta, posiada również wbudowany polski słownik T9.

Jak zdobyć i zainstalować HTC_IME? Wszystko jest opisane na polskim forum androida: http://forum.android.com.pl/115315-post39.html

„Komputer losowo odtwarza muzykę poważną”

03/10/2010 – 19:48

Coś na poprawę humoru ;).

Klik.

Nowa wersja 64-bitowego Flasha od Adobe

01/10/2010 – 21:43

Choć Adobe już jakiś czas temu wydało aktualizacje flasha dla wersji 64-bitowej, to warto o tym przypomnieć raz jeszcze. Ponadto, w nowej wersji dodano również support dla 64-bitowych Windowsów, co jest bardzo miłą niespodzianką :).

Aby pobrać Flasha 64-bitowego, wejdź tutaj: http://labs.adobe.com/downloads/flashplayer10.html.

„Tak mija (nas) czas…”

30/09/2010 – 22:01

Witajcie.

Ostatnio na blogu pojawia się mniej aktualności. No niestety, mam mało czasu na zajmowanie się stroną. Trochę spraw osobistych się nazbierało, przez co moje zaangażowanie zmalało. Nie oznacza to jednak, że rezygnuję ze strony – broń mi (p)Panie (b)Boże. Niedługo opublikuję kolejny wpis na temat Androida. Postaram się jednak utrzymać ciągłość w cotygodniowym dodawaniu notek.

Chciałbym również wspomnieć o przykrej sytuacji, która mnie dzisiaj spotkała, a mianowicie: strona w dniu dzisiejszym została (wybaczcie z góry za nazewnictwo) „zhakowana”, „zcrackowana” jak ktoś woli. Niemniej, szybka reakcja mojego kolegi w postaci poinformowania mnie o zajściu, pozwoliła mi szybko przywrócić stronę na nogi. Dzięki Kamil ;).

Pozdrawiam.

// EDIT 1.10.2010r. (dodane zdjęcie)

Android 2.1 – wrażenia z użytkowania (Samsung Galaxy GT-I5700 Spica)

13/09/2010 – 09:10

Zawartością poprzedniej notki jest opis telefonu wymienionego w tytule tego wpisu. Napisałem tam, że w owym telefonie, znajduje się system operacyjny Android. Wtedy skupiłem się na samym telefonie. Teraz napiszę trochę o samym Androidzie.

Pierwsze wrażenie? Hmm, długo się uruchamia – ale grunt, że uruchamia (nie wiem ile dokładnie; na oko to będzie około minuty, może z sekundami). Drugie wrażenie? Wow, ale super, można mieć kilka pulpitów. Taka na pozór błahostka, a cieszy i strasznie ułatwia pracę z telefonem.

A teraz trochę poważniej. (Notabene – notka ma charakter subiektywny.)
Android ma bardzo wiele zalet, które sprawiają, że system ten, bije na nogi niedopracowane, nieporęczne OS’y innych firm/organizacji. Tak – uważam Androida za najlepszy system dla smartfonów (niemniej, nie jestem obiektywny w tej opinii; pracowałem jedynie troszkę na Windows Mobile, Symbianie, Bada, OS’ie LG i Nokii).

Co mnie najbardziej zauroczyło w Androidzie? Już z standardu mnogość wszelakich opcji (konfiguracji). Kupuję telefon z system, który mogę dostosować w każdym aspekcie. Kurcze no, nie ma takiej rzeczy jakiej nie mógłbym zmienić w tym telefonie. Czy to poprzez standardowe aplikacji, czy te z Marketu, lub poprzez napisanie własnej. Komórkę dostosowałem pod siebie dopiero po dwóch dniach, dziennie spędzając przy niej około 4-6 godzin. Nie mam tu bynajmniej na myśli cieszenia się jak dziecko z nowego wyglądu komórki i bawienia się menadżerem plików, lecz dostosowywanie opcji poszczególnych aplikacji, jak i samych możliwości systemu.

Android Market – dziesiątki tysięcy aplikacji, zarówno płatnych i bezpłatnych, rozszerzających możliwości systemu. Nie podoba Ci się menadżer plików? Nie ma problemu, zainstaluj sobie 5 innych z Marketu. Brakuje Ci komunikatora? Nie ma problemu, do wyboru do koloru – wystarczy poszperać w Markecie. Telefon zachowuje się nie po Twojej myśli i chciałbyś zmienić jakąś opcję, której standardowo nie możesz? Zainstaluj aplikację z Marketu. Brak aplikacji w Markecie? Nie ma problemu, jest wiele innych stron, które udostępniają programy na Androida – ściągnij na komórkę i zainstaluj.

Co ciekawe – telefon sam wyszukuje aktualizacje dla wszystkich aplikacji zainstalowanych na nim. Nie musimy się martwić, że używamy przestarzałej wersji programu. Ponadto sam proces instalacji jak i usuwania, jest banalnie prosty – wyszukujesz, wybierasz „Instaluj”, uruchamiasz. Podobnie z usuwaniem.

W tym momencie może narzucić Ci się pytanie w stylu: „On, taki Linuksowiec, robiący dużo rzeczy ręcznie w systemie, bez automatów, cieszy się jak nie wiadomo co z prostej instalacji programów na Androidzie?”. Tak, cieszę się. Telefon komórkowy to nie jest dla mnie komputer. Telefon ma działać sprawnie, szybko, bez awaryjnie, długo, ma być zawsze gotowy do „pracy”. Nie mam zamiaru bawić się na nim w długie i skomplikowane instalowanie aplikacji – i to nie, że z braku chęci, raczej z braku czasu na poznawanie szczegółów w nowym systemie operacyjnym (Android co prawda bazuje na Linuksie, niemniej, poprzez wprowadzenie autorskich rozwiązań przez programistów, obsługa systemu trochę się zmienia).

Kolejna zaleta. Wszystkie programy działają w tle. W Androidzie często nie znajdziesz przycisku „Wyjdź” lub „Zamknij” w aplikacji, a jeśli już, to naprawdę rzadko. Po co system ma zamykać coś, co możesz za chwilę znowu uruchomić? A nawet jeśli nie uruchomisz, to co Ci przeszkadza, że działa sobie w tle, zajmując jedynie pamięć RAM, która – tak czy siak – zostanie zwolniona w razie potrzeby? Nie oznacza to jednak, że nie możesz zabić danego procesu – jest to oczywiście możliwe i nieskomplikowane.

Synchronizacja z kontem Google stanowi kolejną, nieodłączną funkcję Androida. Dodałeś nowy kontakt, wydarzenie do kalendarza? Komórka – w zależności od ustawień – może od razu zsynchronizować się z danymi na serwerach Google’a. Bardzo przydatna funkcja, tym bardziej, że osobiście wolę np.: uzupełniać kalendarz na komputerze (bo wiadomo – wygodniej), ale automagicznie mieć go też od razu na komórce, aby w przypadku nagłego wyjścia, nie zapomnieć o nowym terminie.

Stabilność i szybkość działania Androida, jest jego ogromnym atutem. Telefon się nie zacina bez powodu wywołanego interakcją użytkownika, działa stabilnie – nie zawiesza się. Wszelkie listy są przewijane płynnie, odczytanie PDF’a nie stanowi dla systemu żadnego problemu (i to uwaga, naprawdę dużego PDF’a). Duża ilość sms’ów w bazie danych, nie sprawia, że odczytanie nowej, kolejnej wiadomości trwa całe wieki.

Wsparcie, szybkość rozwoju, liczba modyfikacji. Dotychczas sądziłem, że to Symbian ma największe wsparcie, jeżeli chodzi o systemy mobilne. Teraz zaczynam w to wątpić. Zanim kupiłem nowy telefon, przejrzałem naprawdę sporo for internetowych, tematycznie powiązanych z Androidem. Ludzie sobie tam naprawdę chętnie pomagają. Poza tym, kto tworzy te wszystkie aplikacje na Androida? Prywatne firmy jak i zwykli programiści. Ogromna ilość dodatków również o czymś świadczy! Ponadto w Internecie znajdziemy naprawdę bardzo wiele modyfikacji systemu, które można z powodzeniem używać na różnych telefonach.

Osobiście jestem bardzo zadowolony z systemu Android na swojej komórce. Z początku byłem pełen obaw, ale nie żałuję, że – po raz kolejny już – zaryzykowałem. Wpis ma oczywiście charakter bardzo subiektywny, zresztą – jak większość innych wpisów. Jeżeli wahasz się nad postawieniem na Androida, zaryzykuj! :)

Wrażenia z nowego telefonu Samsung Galaxy GT-I5700 (Spica)

05/09/2010 – 08:42

W poniedziałek zakupiłem przez Internet telefon jaki widnieje w tytule. Dostałem go kurierem w środę. Telefon nowy, dwa lata gwarancji. 720 zł + przesyłka.

Co mnie skłoniło do nowego zakupu? Przede wszystkim mój poprzedni sprzęt – LG KC910. KC910 codziennie wprawiał mnie w gorączkę „swoim zachowaniem”. Tego telefonu po prostu nie da się używać, ma multum bugów w systemie, za które LG nawet się nie chwyta. Część problemów opisałem w notce LG KC910 – wrażenia z nowego telefonu (od czasu wpisu wykryłem kolejne niedociągnięcia).

Kilka dni szukałem w sieci nowej alternatywy dla LG KC910. Przede wszystkim kierowałem się opiniami użytkowników, szybkością działania komórki, ilością pamięci RAM, zainstalowanym systemem operacyjnym, jakością wsparcia technicznego od producentów oraz użytkowników, ilością dostępnych dodatków/programów do komórki.

Przez długi czas rozważałem kupno Nokii 5800 XM, ale i również HTC Magic. Przejrzałem całą masę wątków, zarówno na forach użytkowników Symbiana jak i Androida. W pewnym momencie byłem bliski kupna owej Nokii, ale… No właśnie, coś we mnie drgnęło i tak sobie pomyślałem: „Symbian na rynku jest już od dawna, zdarzają się osoby, które narzekają na jego stabilność i szybkość pracy. Natomiast Android jest w miarę nowym systemem, w porównaniu do Symbiana, niemniej nawet przez ten okres, nie spotkałem się z opinią aby system od Google działał wolno czy niestabilnie. Ale Nokia z kolei jest bardziej, hmm, multimedialna…”. Z drugiej strony, można znaleźć jednak userów którzy wyemigrowali z Androida do Symbiana i są zadowoleni. Przeczytałem tak wiele opinii, że w końcu stanąłem w kropce. Nie wiedziałem co wybrać, ale ok – ścisnąłem pięści i postawiłem na HTC Magic z Androidem na pokładzie.

Zacząłem szukać po sklepach jak najniższej ceny nowego telefonu wraz z gwarancją. Ku mojemu zaskoczeniu, ceneo znalazł tylko dwa sklepy, w których na stanie znajdował się HTC Magic, ale z kolosalną ceną (bodajże coś około 1000 zł.). Kilka miesięcy wcześniej, również borykałem się z tym samym problemem (Nokia 5800 XM vs HTC Magic), ale z racji, że wpadł mi w rękę LG KC910, problem został „ominięty” ;). Pamiętam jednak, że wtedy można było znaleźć nówkę HTC Magic nawet za nieco ponad 600 zł. Teraz ceny na allegro nie są nawet satysfakcjonujące.

Podjąłem zatem decyzję, aby szukać telefonu w inny sposób – ustaliłem sobie przedział cenowy i po raz kolejny ceneo mnie nie zawiodło. Natrafiłem na Samsung Galaxy Spica. Cena przystępna dla mnie – bo 720 zł (co jednak stanowiło już maksymalną, górną granicę dla mnie), ma Androida, w dodatku 2.1 bez ręcznej modyfikacji, 2 lata gwarancji, lepszy wyświetlacz niż w Magicu, podobno lepszą jakość dźwięku, mocniejszy procesor – czego chcieć więcej? Akurat pomijam tutaj fakt słabych sterowników do OpenGL w Galaxy – ale o tym napiszę we wpisie dotyczącym Androida.

Z zakupu jestem w pełni zadowolony. Komórka wykonana jest bardzo solidnie, dźwięk jest na dobrym poziomie. Wbrew niektórym opiniom na forach androida w Polsce, Android działa bardzo szybko na Samsung Galaxy, nie zacina się, płynność jest zachowana. Jestem bardzo zadowolony z wyboru tego systemu operacyjnego – raz, że bazuje na Linuksie, co daje spore pole do popisu, ale w dodatku… Takiej mnogości opcji konfiguracji w żadnym telefonie jeszcze nie widziałem. Już standardowo możemy zmienić naprawdę masę rzeczy – poczynając od tapety, skończywszy na zaawansowanych opcjach systemu. Instalując dodatki z Android Market, zyskujemy kolejną ilość ogromnych możliwości. W Markecie znajdziemy całą masę darmowych programów wypełniające luki, które – według własnej opinii – znajdują się w systemie.

Zarówno telefon jak i znajdujący się w nim system, są po prostu świetne! Szczerze polecam. Sam miałem wahania, czy Android jest w miarę dopracowanym, czy spisze się dobrze, a tu taka niespodzianka – jest wyśmienicie.

Dla zainteresowanych podaję link do testu Samsunga GT-I5700: http://komorkomania.pl/2010/03/30/samsung-galaxy-i5700-test/.

Niedługo opublikuję wpis na temat Androida w tej komórce.

Łasica

02/09/2010 – 21:55

Co to jest łasica? Jak ją rozpoznać? Śmiać się czy płakać?
Wszystkim osobom, które nie były na tegorocznym HotZlocie 2010, polecam prezentację Dominika Dałka o łasicach i standardach. Prezentacja obowiązkowa dla każdego! Oczywiście cała sesja jest w nutce żartów, a wśród nich występują również Linuksowcy ;-).

Przypominam także, że zostały udostępnione również inne sesje ze zlotu. Szczerze zachęcam do zapoznania się z nimi. Więcej na stronie: http://www.dobreprogramy.pl/MaterialyWideo.html