Zmiany, parę słów wyjaśnienia, co dalej z blogiem i poradnikami?

08/10/2012 – 23:48

Witam wszystkich.

Na sam początek, jestem winny wielu osobom kilka wyjaśnień. Moja cała strona (czyli zarówno blog jak i wszystkie poradniki), były przez ostatnie kilka dni niedostępne. Było to spowodowane wyłączeniem serwera, na którym stała cała strona. Aktualnie przesiadłem się na płatny hosting, z którego – póki co – jestem zadowolony. Jaki? Na razie nie będę się wypowiadać, aby nie zapeszyć (chociaż prawda jest taka, że ten kto będzie chciał, bez problemu się dowie :)).

Kolejna sprawa to zgłaszane do mnie od bardzo długiego już czasu, błędy w poradniku Debiana dla początkujących jak i innych moich poradnikach, dostępnych na tej stronie. Błędy były różne, począwszy od interpunkcyjnych, skończywszy na merytorycznych. Dochodziła do tego bardzo duża liczba nieaktywnych linków, szczególnie odnoszących się do forum debian.linux.pl. Powodem nieaktywnych linków była zmiana skryptu forum na wspomnianej stronie, przez co stare linki po prostu wygasły. Wiem, wiem, było to bardzo dawno temu.

Dlaczego dopiero teraz robię aktualizację? Z dwóch przyczyn. Pierwszą z nich jest czas. Wcześniej, tj. parę miesięcy temu, nie miałem go za wiele, było mi naprawdę trudno wygospodarować chociaż parę chwil na poprawę linków. Drugim powodem tak późnej aktualizacji jest… mój dawny serwer. Niestety z kilku powodów, których nie będę tutaj wymieniać, straciłem dostęp do serwera (ale nie do WordPressa! nie mylić zagadnień!). Prawdę mówiąc, już około 3 miesiące temu miałem przygotowane poprawione wersje poradników, ale nie miałem jak ich wrzucić na serwer. Minęło trochę czasu, dostępu dalej nie miałem, serwer zrobił „out”, a ja wreszcie jestem na swoim (co prawda nie jest to darmowy interes, ale też nie płacę średniej krajowej za hosting).

Chciałbym powiedzieć jeszcze parę słów na temat dodawania nowych wpisów, czy aktualizowania poradników, albo chociażby pisania nowych.

Wiele razy wspominałem w swoich wpisach, że w jakimś niedługim czasie napiszę coś nowego, rozwinę dane zagadnienie, stworzę nowy poradnik, etc. Nie brakowało również informacji o ewentualnym przepisaniu całego poradnika na nowo, rozszerzenie go, itd. Mówiłem (pisałem) swoje, a robiłem i tak swoje. Teraz chciałbym to wszystko wyprostować.

Z przykrością muszę stwierdzić, po wielu obiecankach oraz miesiącach bez aktualizacji czy nowych wpisów, że nie mam czasu na dalsze, regularne pisanie. Każdy z nas ma wiele obowiązków – rodzinę, studia, pracę, etc. Są na świecie sprawy ważne i ważniejsze. Ja akurat nie mam zamiaru spędzić prawie całego życia przy komputerze. Nie ukrywam, że dawniej miałem większą smykałkę do pisania wpisów, chociażby z informacją o patchach do fglrx’ów, a teraz po prostu mi to minęło. Podobnie z poradnikami. Czy to źle? Uważam, że nie.

Uwaga, teraz nastąpi fragment trochę/dość/bardzo samolubny. Jeżeli nie lubisz czytać czyjegoś zachwalania, opuść poniższe dwa akapity.

Uważam, że moim udzielaniem się na forach (szczególnie na debian.linux.pl) oraz poprzez napisanie naprawdę sporej liczby poradników (poradników, które naprawdę się ludziom podobały i były im pomocne), udało mi się spłacić dług społeczności open source, w szczególności Debiana. Nigdy nie robiłem tego aby być popularnym, lubianym, czy rozpoznawalnym. Nie. Pisałem bo bardzo to lubiłem, cieszyło mnie to (i nadal mnie cieszy) kiedy mogłem/mogę komuś w czymś pomóc. Do dzisiaj dostaję e-maile z podziękowaniami za poradnik, co mnie naprawdę cieszy. Przychodzi jednak taki czas, kiedy pewne rzeczy trzeba oddać w ręce młodszemu/innemu pokoleniu. Mam tutaj na myśli głównie udzielanie się na forach, czy publikowanie poradników, artykułów, etc. Teraz gdziekolwiek spojrzeć, jest pełno poradników (również wartościowych). To już nie te czasy, kiedy kernel o numerku 3.0 nikomu się nie śnił (wszak był dopiero 2.6 z kawałkiem!), kiedy implementacja fglrx była mniej wydajna od mesy, czasy, w których XGL wywołało burzę w Internecie, kiedy Beryl z Compizem gryźli się jak dwa głupie dobermany, albo kiedy wydano pierwszą wersję Ubuntu… Teraz znajdziemy 100 poradników na temat instalacji Debiana, a nie jak kiedyś – może kilka/naście. Teraz trudno się obeznać we wszystkim, raczej trzeba się skupić na konkretnych rzeczach, a pole do popisu, należy zostawić tym, którzy naprawdę mają wiele czasu i dobre chęci (bo bez tego zamiast otrzymać porządne HowTo otrzymamy stek bzdur).

Nie mam po prostu tyle czasu teraz, aby znowu tworzyć jak kiedyś – przeglądać kilka for na raz, pomagać w każdym temacie, w którym się tylko da, itd. Często w życiu są przecież sprawy o wyższym priorytecie niż wszystkie pozostałe. Aczkolwiek uważam, że nikt nie może mi wypomnieć, że niczego nie zrobiłem, albo nikomu nie pomogłem, aby chociaż trochę odwdzięczyć się społeczności za możliwość przebywania w świecie open source.

Nie odbierz tego jako mojego pożegnania – nic z tych rzeczy. Strona nadal będzie, wszelkiej maści dostępne tutaj materiały dalej będą dostępne publicznie (i za darmo ;)). Nie zamierzam posłać tego wszystkiego w /dev/null. Chcę jedynie skończyć z obiecywaniem typu „poprawię to w ciągu tygodnia”, albo „napiszę o tym niedługo”, czy „niedługo nowy poradnik”, itd. Nie chcę niczego obiecywać. Nie mówię, że nie będę nic pisać – bo może będę. Wpisy na blogu pewnie będą się pojawiać co jakiś czas, ale raczej na pewno nie tak często jak kilka lat temu (chociaż, kto to wie…). Ale sama strona i wszystkie treści na pewno nie znikną, czy to za pół roku, rok, dwa.

Jeżeli zostanie do mnie zgłoszony jakiś błąd w poradniku, to nie mówię, że go nie poprawię. Poprawię, ale nie wiem kiedy. Postaram się jak najszybciej, ale gwarancji nigdy nie dam. Tak samo chciałbym powiedzieć, że nie mam w planach napisania nowego poradnika, czy przepisanie na nowo i/lub rozszerzenie aktualnego. Zdaję sobie sprawę, że jest on w niektórych kwestiach nieaktualny, niemniej cieszy mnie fakt, że nadal wiele osób znajduje w nim chociaż garstkę pożytecznych informacji. Mam nadzieję, że będzie tak jak najdłużej.

Reasumując. Strona wraz z całą zawartością nie leci w /dev/null, jak również i ja nie wylatuję stąd w kosmos. Blog chcę traktować  jako… blog. Nie o nowościach technicznych, nie o nowej wersji sterowników, ale po prostu jako blog – w celu podzielenia się z innymi moimi ewentualnymi spostrzeżeniami (o ile uznam, że jest sens dzielić się danymi głupotami ;)). A poradniki niech zostaną takie jakie są. Jeżeli ktoś nawet za 5 lat znajdzie w nich coś pożytecznego, będzie to powód do uśmiechu :).

Już kończę, już kończę – tylko jeszcze krótko o innych zmianach na stronie.

Z racji przeniesienia strony na nowy hosting, proszę o informacje o ewentualnych problemach, np.: z brakiem dostępności do niektórych treści (np. 404), albo wolnym działaniem strony. Uwagi możesz kierować w dowolnym wpisie w komentarzach, lub wysłać mi informację na bardziej komunikatywny strumień.

Rozważałem zmianę szaty graficznej bloga, ale uznałem, że taka jaka jest teraz, jest w sam raz (prosta i czytelna). Ewentualnie może kiedyś dodam przełącznik kontrastu, aby w nocy nikogo nie razić dużą ilością bieli.

Być może przeniosę poradniki jak i bloga na sub-domeny. Jeżeli to zrobię, to przez jakiś czas pozostawię aliasy na nowe sub-domeny.

Zaktualizowałem również wszystkie strony WordPressa, tzn. /home/kaka, Kontakt, Mój wkład w Debiana i Linuksa. Dodałem również stronę „Dotacja – wsparcie„, dla tych którzy nie wiedzą jak postawić mi przysłowiowe piwo za… za cokolwiek.

Dzięki za dotrwanie do końca wpisu!

aloha!

  1. One Response dla “Zmiany, parę słów wyjaśnienia, co dalej z blogiem i poradnikami?”

  2. Another one bites the dust. ;/

    Ale pamiętaj, jakbyś odczuł potrzebę napisania czegoś o Linuksie czy sprzęcie, to nie krępuj się.

    Dzięki i trzymaj się.

    By rozie on Paź 12, 2012

Napisz komentarz