Windows Vista Home Premium (BOX)

19/12/2007 – 20:24

Piątek, 14 grudnia, 2007 roku, godzina ~17:55, do moich drzwi zapukał kurier z paczką prosto z MS. Tak, była to Vista. Dostałem ją za darmo, w ramach rocznicy vortalu dobreprogramy.pl, a dokładniej za moderowanie tamtejszego forum.Tego samego dnia nastąpił także format całego dysku, ponieważ nie miałem żadnego wolnego miejsca na instalację nowego systemu. Podczas ostatniego partycjonowania nie brałem w ogóle pod uwagę instalacji Visty… Teraz to uwzględniłem przez co powstały 4 partycje:

  • sda1 -> / -> 15 GB
  • sda2 -> C:\ -> 45 GB
  • sda3 -> /home -> 80 GB
  • sda4 -> free -> 20 GB

Na Vistę przeznaczyłem 45 GB. Dużo? Raczej mało, bowiem po dwóch dniach użytkowania pozostało tylko około 12 GB wolnego miejsca. Na Debiana tym razem przeznaczyłem o 5 GB mniej niż poprzednio. Z jednej strony 5 GB starczyło by w zupełności na /. Z drugiej jednak strony, czemu „cisnąć” się na tak małej partycji?

Debian chodzi mi dobrze po ponownej instalacji (no i oczywiście trochę szybciej). Notka jest jednak o Viście, dlatego zacznijmy krytykę ;-)

Vistę dostałem w ładnym zielonym pudełku. Ech, chyba ze 10 minut próbowałem ją otworzyć – nie zauważyłem etykiety z przodu pudełka… Po otwarciu moim oczom ukazała się lśniąca (tak by to można określić ;) płyta DVD i dwa świstki papieru. Aktualnie pudełko stoi obok mojego monitora. Czemu? A bo ładnie w tym miejscu wygląda ;-)

Po sformatowaniu dysku i postawienia Debiana przyszła pora na instalację Visty. Po włożeniu płyty DVD odpaliła się instalacja nowego systemu. Po krótkiej chwili ukazało mi się pierwsze okienko… Ech, wszystkie te okienka podczas instalacji Visty wyglądają makabrycznie (podobnie jak czcionki). Wolę już instalator Win XP… Tutaj jednak pewna wiadomość dla fanów Ubuntu: aby zainstalować Vistę nie trzeba odpowiadać na tyle pytań co podczas instalacji Ubuntu ;-) Niestety, ma to też swoją wadę, bowiem jest instalowane wiele komponentów, których sobie po prostu nie życzę.

Przeraziła mnie jednak szybkość z jaką zainstalowała się Vista. Wystarczyło około 20 minut aby otrzymać w pełni sprawny system (Sic!). Wszystkie sterowniki – starej daty co prawda, ale jednak – były już zainstalowane. No i tutaj niestety standardowy odruch z XP – instalacja nowszych sterowników. Piszę niestety, ponieważ po instalacji nowszych sterowników zostałem zmuszony do ponownej instalacji Visty…

Tak więc w ruch wszedł ponownie krążek z Vistą. Pomieliło, pomieliło i wywaliło Blue Screen :D Cóż, myślałem, że mam pecha, więc odpalam od nowa. No i znowu BSoD :P Po kolejnym podejściu obyło się już bez efektów specjalnych.

Tym razem zamiast od razu instalować nowe sterowniki, zrobiłem aktualizację systemu, w skutek czego większość sterowników została uaktualniona (niestety nie wszystkie).

Kolejną rzeczą, która mnie zaskoczyła był wynik klasyfikacji mojego komputera. Najnowsze cacko MS oceniło go na 4,4 (Sic!). Prawdę mówiąc, oczekiwałem coś koło 3,3 :P

Jeżeli chodzi o szybkość działania… Vista uruchamia się podobnie jak XP, ale w okienkach widać lekką przewagę nad XP. Aero śmiga, Far Cry na max detalach chodzi jak marzenie (tak, na max detalach przy 1 GB RAMu). Tym samym muszę stwierdzić, że narzekania wielu userów na szybkość Visty oraz zasobów, które ona zżera, są po prostu bezpodstawne. Vista śmiga przy 1 GB RAMu, także w grach (a Far Cry jako tako też „swoje” wymaga).

Co do aktualizacji… Bardzo, ale to bardzo słaby punkt Visty. Aktualizacje są wyszukiwane bardzo długo, pobieranie trwa jeszcze dłużej, a instalacja 100x dłużej. Po prostu makabra… Porównując mechanizm aktualizacji Debiana, a Visty, Windows jest jak mrówka przy wielkim wieżowcu.

Kolejny słaby punkt nowego dziecka Microsoftu: czcionki. Co jak co, ale czcionki w Viście są schrzanione. Wystarczy zmienić chociażby jedną czcionkę, czy wyłączyć wygładzanie, to wszystkie inne się chrzanią. Oczy aż bolą od patrzenia na takie straszydła. Jestem niestety uczulony na czcionki, więc prędzej czy później będę musiał coś wymyślić ;)

Poza tym, denerwuje mnie bardzo, że Windows robi ze mnie głupka i zarazem newbie, co daje razem kompletnie ciemną osobę… Wrrr! Potrafię obsługiwać Windowsa, nie trzeba mnie prowadzić krok po kroku, tym bardziej, że te wszystkie porady wyskakujące co chwilkę, potrafią wprowadzić w błąd. Patrząc jednak z drugiej strony, jest to dobre rozwiązanie dla osób, które w ogóle nie interesują się chociażby systemem operacyjnym. Znam wiele takich osób i często słyszę opinie typu: to ma działać i koniec! Jeżeli patrzeć by z ich perspektywy, to taki mechanizm ciągłego pytania o zgodę na wykonanie danej akcji jest OK.

Teraz coś o słynnym już Aero… Podoba mi się (tak, tak, używałem już wielokrotnie Beryla/Compiza). Niektórzy za takie zdanie chyba mnie pogryzą, ale cóż… Co mi się podoba w Aero? Jego prostota. To nie setki bajerów, których trudno się doszukać w ustawieniach, to po prostu tylko kilka efektów, które usprawniają/umilają pracę na komputerze. Osobiście nie wymagam takich efektów, które dostarcza chociażby Compiz Fusion. Dla mnie ważna jest prostota i przejrzystość, co Aero potrafi zaoferować.

Kolejną bardzo dobrą rzeczą w Viście jest „Menu Start”. Owe menu, IMHO, jest bardzo dobrze zrobione przez co pozbyłem się praktycznie wszystkich ikon na pulpicie. Nie muszę teraz wchodzić w ileś tam miejsc aby doszukać się danej rzeczy. Teraz praktycznie wszystko można znaleźć z poziomu menu start – szybko i wygodnie.

Internet Explorer 7… Hmm, porażka? Tak by to można ująć. Nie ma co porównywać IE7 do Firefoksa czy Opery, bo cokolwiek by nie wziąć pod uwagę, IE7 przegrywa pod wszystkimi względami. Jedyne co mi się podoba w tej przeglądarce to… logo :-)

Panel sterowania, podobnie jak menu start, został bardzo dobrze zrobiony. Jest przejrzysty i szybko można znaleźć szukane opcje. Chyba takiej właśnie rzeczy brakuje w Linuksie początkującym użytkownikom – miejsca gdzie dokonają konfiguracji całego systemu (tylko niech mi tu nikt nie wyjeżdża z Centrum Sterowania z KDE).

Pasek boczny systemu Windows także mi się podoba. Parę bajerków na pulpicie nie zaszkodzi. Niemniej jednak, brakuje mi tutaj prostoty jaką mi oferuje conky :P

Jedziemy dalej…

Styl Windowsa, wygląd okienek, etc. Prawdę mówiąc, Vista wizualnie bardzo mi się podoba. Ona ma w sobie to coś, czego brakuje mi w Linuksie – przejrzystość. Tam się nic nie zlewa (o ile nie przestawi się czcionek :P), wszystkie informacje poukładane na swoich miejscach, przez co nie ma problemu ze znalezieniem ich. Pomoc systemu jest także bardzo dobrze przygotowana i bardzo łatwo znaleźć informacje na dany temat.

Kolejna sprawa – wirusy… Ech, już pierwszego dnia złapałem to cacko :D Tutaj jest niestety ten słaby punkt Windowsa… Cokolwiek bym nie robił, zawsze mogę się czuć zagrożonym. Zostałem więc zmuszony do instalacji jakiegoś antywirusa. Padło na Kaspersky. Sam program jest OK, jednak trochę zasobów zżera. Na razie pobrałem wersję trial, ale jeśli program ten się sprawdzi, zakupię licencję. Wolę używać pewnych sprawdzonych rzeczy, aniżeli darmowych (oczywiście mam tu namyśli tylko oprogramowanie antywirusowe).

Warto jeszcze wspomnieć o pewnej grze dostępnej standardowo w Viście… Tak, tak – szachy :-) Cudo po prostu. Grafika moim zdaniem jest na bardzo wysokim poziomie, jak na tak banalną grę – aż przyjemność pograć.

Na koniec krótkie podsumowanie. Moim zdanie Microsoft wykonał kawał dobrej roboty – tak, mówię to szczerze. Takie jest po prostu moje zdanie – Ty możesz mieć oczywiście inne. Jednak Vista nie jest systemem dla mnie – nie czuję się na niej dobrze. Jak to mawiają: „Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”. Innymi słowy, Linux pozostanie u mnie na wieki i to on będzie głównym systemem. Może od czasu do czasu odpalę Vistę aby sobie pograć, podobnie jak to miało miejsce z XP, jednak na co dzień będę używał Linuksa.

A tych, którzy sądzą, że zostałem opętany przez MS (bo i takie opinie na mój temat ostatnio usłyszałem :P), uspokajam i ponownie powtarzam: Linux i tak pozostanie moim głównym systemem. Po prostu nie potrafię pracować na Viście. Siedząc na niej dłużej gapię się w pulpit i zastanawiam się co by tutaj można porobić, a na Linuksie zawsze jest jakieś zajęcie. Vistę zainstalowałem z czystej ciekawości – nie miałem z nią do czynienia dlatego chciałem się przekonać „jaka ona tak naprawdę jest”.

Na zakończenie, poniżej przedstawiam kilka fotek z mojego pulpitu na Viście (uwaga, pliki w formacie PNG).

<< EDIT >>

Sprostowanie dotyczące tego wpisu.

  1. komentarzy 8 dla “Windows Vista Home Premium (BOX)”

  2. Po zainstalowaniu aktualizacji konieczny jest restart systemu? W XP po aktualizacji pojawia się to wkur***jące okienko z licznikiem informujace że system potrzebuje restartu.

    By Anti on Gru 19, 2007

  3. Nie zawsze. Czasami są aktualizacje wymagające restartu, a czasami są takie, które tego nie wymagają.

    By Kaka' on Gru 19, 2007

  4. No to niezłego kompa masz, że 4,4 Tobie wyszło ;)

    Ja z Vistą od niecałego miesiąca mam do czynienia – kupiłem notebook z Vista Home Basic (bez Aero :/) i także w większości przypadków nie rozumiem tego szumu medialnego (czyt. narzekań) jakie wzbudziła Vista.
    Jasne, że wymaga ona dopracowania, ale jest OK. Mam 2 GB ramu i chodzi super.

    Vista bardzo dobrze wspiera kilku rdzeniowe procesory (wielowątkowość), dlatego chodzi szybciej, niż XP.

    By BlueMan on Gru 21, 2007

  5. Wolę używać pewnych rzeczy, aniżeli darmowych.

    – do tego momentu czytałem z rosnącym zdziwieniem… dalej sobie odpuściłem, bo… nie rozumiem takiej logiki :(

    a to, niestety, źle wróży i wcześniejszym Twoim wnioskom… ergo: szkoda czasu na lekturę

    By Obserwator on Gru 29, 2007

  6. Gdybym napisał „sprawdzonych” zamiast „pewnych”, może odebrałbyś to inaczej ;) Oczywiście mam tu namyśli tylko oprogramowanie antywirusowe

    By Kaka' on Gru 29, 2007

  7. – do tego momentu czytałem z rosnącym zdziwieniem… dalej sobie odpuściłem, bo… nie rozumiem takiej logiki :(

    Dobrze rozumiem, że jesteś człowiekiem który potrafi tylko czytać jaka Vista (MS) jest paskudna a Linux (OS) wspaniały? Sam nie przepadam nad Vistą, ale to już jest pewnego rodzaju przegięcie moim zdaniem.

    A tak w ogóle dobry artykuł napisałeś kaka’. A i dzięki ci za napisanie artykułu jak zainstalować karte NVIDII na debianku :)

    By jedrekk on Sty 10, 2008

  8. Niestety, nie miałem jeszcze okazji skorzystać z Visty więc nie mogę się wypowiadać co do funkcjonalności tego OS-a, jednak słyszałem od znajomych dużo opinii nie do końca pozytywnych, np problemy z wczytywaniem płyt CD, DVD, połączenia z siecią bezprzewodową itp.
    Co do wyglądu to bardzo podoba mi się Aero, Compiz może ma efekty „wypasione” jednak właśnie wspomniana przez Ciebie przejrzystość ma dla mnie większe znaczenie.
    Pozdrawiam :)

    By MatexCor on Sty 28, 2008

  9. ja mam też vistę hom premium i ocena mojego computera wyszła na 4,5.wielu nażeka na vistę a moja rada jest taka.zanim ocenisz kup oryginał i wtedy wyraź twoje zdanie.wielu ma pirata i okrojone wersje i stąd są te złe komętaże

    By Anonim on Mar 26, 2009

Napisz komentarz