LG KC910 – wrażenia z nowego telefonu

28/06/2010 – 22:22

Od dobrego miesiąca jestem posiadaczem telefonu LG KC910, znanego też pod nazwą LG Renoir. Telefonu nie kupowałem, lecz dostałem go od brata – nie chciał już z niego korzystać, ze względu na wiele wad jakie rzekomo posiadał. Tak więc telefonik wpadł w moje ręce z nadzieją, że przy mnie będzie mu lepiej ;).

Niestety, grubo się pomyliłem. Zanim zacznę wymieniać wszystkie wady jakie dostrzegam w nim, nadmienię wpierw, że komórka była już serwisowana 3 lub 4 razy (dokładnie nie pamiętam, musiałbym zajrzeć w dokumenty). W serwisie usunęli tylko jedną wadę jaka została wskazana z około 7 wskazanych. Mianowicie, wymienili jedynie ekran dotykowy, który po prostu nagle przestał reagować na dotyk.

Przede wszystkim, telefon ten jest strasznie wolny. Aplikacje otwierają się powoli, komórka ewidentnie zacina się podczas zwykłego przeglądania katalogów, menu, czy pisaniu smsa. Odtwarzanie muzyki działa płynie tylko i wyłącznie wtedy, gdy w żaden inny sposób nie korzystamy z telefonu – wystarczy zwykłe pisanie wiadomości w czasie odtwarzania, aby telefon dostał totalnej „zamułki”. Widżety pulpitu również bardzo powoli działają.

Filmy w formacie flasha (tudzież np.: z youtbue) nie są odtwarzane płynnie. Podczas korzystania ze stabilizacji obrazu, lampa błyskowa aparatu jest wyłączana. Filmy nagrywane na kartę pamięci, mają pogubione klatki. Przeglądarka internetowa nie obsługuje kontrolek AJAX oraz nie zapamiętuje przybliżenia strony. Telefon często sam się wyłącza po mocniejszym klepnięciu w obudowę (przykładowo w kieszeni potrafi się wyłączyć kilka razy, wystarczy lekko się otrzeć np.: stołu i klops, znowu trzeba ją włączać). Ponadto potrafi zapisać tylko i wyłącznie 1000 smsów w skrzynce, mimo że na karcie pamięci jest wiele wolnego miejsca. To zmusza mnie średnio co dwa tygodnie robić backup smsów z komórki na notebooka. Ponadto w raportach o dostarczeniu wiadomości, telefon myli kontakty.

Takich pomniejszych wad jest o wiele więcej. Wiele z nich wynika głównie z powolnego działania całego systemu LG. Ogólnie rzecz biorąc, oprogramowanie od LG nie jest takie złe, jeżeliby spojrzeć na inne, starsze modele telefonów. Między starszymi komórkami, a moim KC910, jeśli się dobrze przyjrzymy, nie widać szczególnej różnicy w sofcie. To daje solidne podłoże do stwierdzenia, że oprogramowanie LG KC910 jest po prostu zmodyfikowane pod obsługę ekranu dotykowego. Natomiast z tego stwierdzenia wysuwam hipotezę, że firma LG nie postarała się i wpakowała w tę komórkę za słaby procesor.

A jakie są zalety komórki? No cóż… WiFi (nawet w standardzie N), możliwość uruchomienia kilku aplikacji na raz (będą działać wolno, ale sam fakt istnienia takowej możliwości należy zaliczyć jako plus), bardzo dobrej jakości aparat, wprost genialny dźwięk (czytaj: świetne głośniki!), solidna i ładna obudowa, dobrze leży w dłoni, kamera do wideorozmów, wbudowany (A)GPS, możliwość obróbki zdjęć, filmów. No i na tym się chyba kończą zalety i fajne rzeczy.

Jak wygląda sytuacja z podłączeniem komórki do komputera? Jedyne połączenie z jakiego korzystam to połączenie przez kabel USB. Nie nawiązywałem połączenia via bluetooth. Program LG PC Suite na Windowsie nie ma problemów z połączeniem komórki, transfer danych odbywa się bardzo szybko, w porównaniu do Nokia PC Suite. Na Linuksie również nie ma żadnego problemu z podłączeniem. Co prawda producent nie udostępnia oprogramowania dla Linuksa, więc z niektórych funkcji należy zrezygnować, ale podpięcie kabla USB do komputera powoduje udostępnienie zasobów karty zewnętrznej (ech, kto tę nazwę wymyślił?).

Krótkie podsumowanie. Telefon dziadowski, w żadnym wypadku nie wart swojej ceny. Dodatkowo serwis gwarancyjny LG wymiguje się od udzielenia naprawy i wsparcia technicznego. Mówiąc krótko: nie polecam.

aloha!

  1. komentarze 3 dla “LG KC910 – wrażenia z nowego telefonu”

  2. Wybacz Damian, ale odpalenie kilku programów na raz jak dla mnie nie jest większym wyczynem dla telefonu, bynajmniej być nie powinno.

    Osobiście ze swojej Nokii E66 też nie jestem zadowolony, gdyby można było wywalić połowę niepotrzebnego i zbędnego mi oprogramowania z S60v3 lub zainstalować całkiem nowy ROM to w porządku.
    Niestety, telefon łapie takie zawieszki, że szkoda gadać.

    aloha!

    By kynski on Cze 29, 2010

  3. Ten telefon nie ma WiFi 802.11b/g ?

    By 219 on Lip 5, 2010

  4. Mea culpa. Nie ma N, faktycznie ma B/G :).

    By Kaka' on Lip 5, 2010

Napisz komentarz