FireFTP – jedyny porządny klient FTP?

28/04/2010 – 23:25

Problem za problemem… Podczas przenoszenia swojej strony na nowy serwer, musiałem oczywiście przenieść odpowiednie pliki z jednego serwera na drugi. Najprościej i najszybciej zrobić to przy pomocy protokołu FTP – tak też więc postanowiłem uczynić. Niestety, już przy próbie kopiowania z serwera ftp ovh, klient gFTP bardzo często rozłączał się z serwerem z nieznanych mi powodów (żadnych konkretnych logów nie dostałem na wyjście), co nie pozwoliło mi skopiować wszystkich plików. Nawet przy kopiowaniu małej ilości plików, np. około 100, które miały co najwyżej po parę kB, gFTP siłą rzeczy rozłączał się. A przecież tysiące plików nie będę ręcznie kopiował – masochistą nie jestem.

Postanowiłem spróbować zatem innego klienta FTP. Wybór padł na program kasablanca. Ku mojemu zdziwieniu – również i w jego przypadku, skopiowanie wszystkich plików okazało się niemożliwe, bowiem znowu następowało bardzo częste rozłączanie z serwerem. Swoją drogą, kasablanca w wersji dla KDE 3.x, wygląda fatalnie i oferuje stosunkowo małą ilość funkcji. Nie testowałem wersji QT4.

Kolejnym programem jaki przetestowałem był KFTPgrabber. Z początku zaskoczył mnie bardzo miły dla oka interfejs i co ważne, pokaźne funkcje programu. Ale co z tego, skoro ponownie zostałem rozczarowany w ten sam sposób co w obu powyższych przypadkach?

Wkurzyłem się na maksa i zacząłem podejrzewać jakieś problemy ze strony serwera ovh. Przypomniałem sobie w tym czasie o kliencie FTP dla Firefoksa o nazwie FireFTP. Z czystej ciekawości postanowiłem go przetestować. No i jak myślisz – działał mi poprawnie czy nie? Otóż działał, co było dla mnie zaskoczeniem. Żadnego przerwania połączenia z serwerem – wszystkie pliki skopiowane. Mimo że jest to jedynie, albo „aż”, dodatek do Firefoksa, teraz jako klienta FTP używam tylko i wyłącznie FireFTP.

Co ciekawe, przy próbie przeniesienia plików z mojego dysku na nowy serwer, wcześniej wymienione programy (gFTP, kasablanca, KFTPgrabber), również zaliczały rozłączenie z serwerem.

Pytanie na dobranoc… Czyja w końcu wina? Serwera czy klientów?

  1. komentarzy 10 dla “FireFTP – jedyny porządny klient FTP?”

  2. Użyj Filezilli (od jakiegoś czasu jest wersja dla linucha), da się ustawić max ilość połączeń tryb (ASCII czy BIN) itp.

    By mazdac on Kwi 29, 2010

  3. No ja też używam FileZilli pod Debiana i nie mam żadnych problemów.

    By Genio on Kwi 29, 2010

  4. Ftp ovh? Sam mialem z nimi podobny problem (tyle ze z tymi backupowymi) i tez latalem po klientach;]. FTP najlepiej po prostu unikac i uzywac SCP

    By XANi on Kwi 29, 2010

  5. jak poprzednicy, u mnie też filezilla działa bez problemu, na gentoo, i nigdy nie odwaliła takich kawałów.

    By makalega on Kwi 29, 2010

  6. Jak używałem OVH też miałem identyczny problem i na FileZilli też występował.

    By juv on Kwi 29, 2010

  7. najprościej, najszybciej i najbezpieczniej to jest to zrobic rsynciem lub czyms innym co używa scp (sftp)

    By Anonim on Kwi 29, 2010

  8. Oczywiście że tak, tylko czasami niestety nie można bo dostawca nie udostępnia

    By XANi on Kwi 29, 2010

  9. Na OVH również takie problemy miałem. Występowały one na TC, FileZilla (Windows), FileZilla, gFTP (Linuks). Poprzez klienta na stronie OVH problem już nie występował. Sam jestem ciekaw o co chodzi, Pani z pomocy technicznej nie raczyła mi już odpowiedzieć na to pytanie :)

    By el_passo on Kwi 29, 2010

  10. Pragnę jednak podkreślić, że z tym samym problemem spotkałem się również na innym serwerze FTP. Dlatego tak podkreślałem w notce, że tylko jeden klient jak na razie działał mi poprawnie.

    By Kaka' on Kwi 30, 2010

  11. > Pytanie na dobranoc… Czyja w końcu wina? Serwera czy klientów?

    Protokołu.

    By db on Maj 2, 2010

Napisz komentarz