Fluxbox

04/10/2007 – 18:21

Hmm, od kilku dni korzystam z Fluksboksa. Fajny menadżerek okienek, choć ludzie mi się dziwią czemu na takiej maszynie korzystam z fluksa. Odpowiedź brzmi: bo tak! :P

Oczywiście nie przeszedłbym na ten WM, gdybym nie rozwiązał problemu z urxvt. Google jak zwykle pomogło (za co szacuneczek ;). Rozwiązanie okazało się banalne. Jak kogoś to interesuje, zapraszam: klik.

Styl Fluksboksa zrobił mój dobry znajomy. Jakby ktoś był zainteresowany tym stylem, proszę o kontakt.

Na zrzutach za dużo nie widać, bo nie ma za bardzo czym się chwalić. IceWeasel (coś mało kart dzisiaj miałem otwarte :P), urxvt, idesk, conky, no i menu pod ppm. Innymi słowy: nic szczególnego.

Jednak najbardziej cieszy mnie to iż rozwiązałem problem z urxvt, przez co, nie muszę już ograniczać się do terminali zależnych od KDE.

Poniżej zrzuty z Fluksboksa:

A co do Compiz Fusion to:

kaka@debian:~$ dpkg -l | grep compiz
kaka@debian:~$

:D

Napisz komentarz