Stało się… Windows zagościł na moim dysku

13/07/2007 – 21:39

Stało się to o czym jeszcze wczoraj kompletnie nie myślałem… Dziś około godziny 14-15 (wolę nie pamiętać ;) zainstalowałem Łyndołsa ekspi na sda3 (10 GB). Problemów jako takich nie było – no tylko GRUB się wysypał (na co byłem przygotowany) , ale naprawiłem go przy pomocy LiveCD. Tylko tutaj mnie jedno zdziwiło… Bardzo często z LiveCD robiłem chroota na Debiana, a dziś w ogóle nie dało rady go zrobić. Ba, spróbowałem na drugi system ale tam też nie chce działać. Na innych LiveCD jest to samo. Nie pamiętam dokładnie co wywala, ale coś z ‚/bin/bash’ że nie może zostać wykonane… Ale mniejsza o to. Zainstalowałem wtedy po prostu GRUBa, który był na LiveCD.

Jak działa Windows? Dobrze, choć martwi mnie to, że działa szybciej aniżeli Debian – Debian przy Windowsie po prostu kuleje. Przed instalacją różnych sterowników uruchamiał mi się jakieś 6-10s. Po instalacji coś koło 15-20s. Czyli, podobnie jak na moim starym Athlonie XP.

Za to już samo środowisko działa błyskawicznie (programy, gry, instalacje aplikacji etc.).

Pytanie: czemu taka decyzja o instalacji Windowsa? Ano cóż, to także system, nie można się ograniczać tylko do Linuksa. Bo tutaj, na pingwinku, po prostu niektóre rzeczy nie działają i tyle. A Windows niech sobie stoi, nie będzie potrzebny to nie będę odpalał, proste. Będzie potrzeba to odpalę (ale mam nadzieję, że nie na długo ;).

Zobaczymy jak długo mi pożyje (na starym komputerze, Windows wytrzymał u mnie ponad 2 lata bez ponownej instalacji).

No i z dzisiejszym dniem, pewnie kończy się zabawa z przyśpieszaniem wirtualnej maszyny (BTW, udało mi się przyśpieszyć Windowsa XP na Vmware, o te ~10-20%).

  1. komentarzy 8 dla “Stało się… Windows zagościł na moim dysku”

  2. Windows ma to do siebie, że zaraz po instalacji hula aż miło, zobaczysz, że po tygodniu (po zainstalowaniu tego, czego potrzebujesz do normalnego użytkowania) win znów pokaże jak bardzo potrafi być powolny. Zastanawiam się kiedy microsoft zmądrzeje i przestanie z uporem maniaka wyposażać swoje systemy w rejestr, jak dla mnie główne zło windowsa.

    By CyberBoB on Lip 15, 2007

  3. zgadzam sie z przedmowca.Windowsa tez mam na drugim dysku ze wzgledu na moje zamilowanie do gier komputerowych :P ( odciolem go od internetu i narazie odpukac jest ok):)

    By sw69 on Lip 15, 2007

  4. Na poprzednim sprzęcie, jak wspomniałem, Windows działał mi bardzo dobrze bez ponownej instalacji przez ponad 2 lata. A jak przed reinstalacją robiłem test wydajności kompa, to porównując wyniki do tych zaraz po instalce, to Win zwolnił tylko o około 20% – co i tak nie jest dużo jak na ten system ;)

    By Kaka' on Lip 15, 2007

  5. taka mała dygresja, wiecie co mnie najbardziej irytuje w xp, nie wiem jak jest w viscie bo nie instalowałem tego, to że jest on wielkim fanem rzeźbienia, czemu rzeźbienia ? Bo system w stanie idle, z żadnym programie w tle, który coś sobie zapisuje, bawi się dyskiem, sam Bill tylko wie co on też tam sobie zapisuje tudzież odczytuje, naprawdę nie mogę tego ścierpieć, na linuxie nie słyszę pracy głowicy przy włączonym ściąganiu czegoś z torrenta! Co do Ciebie Kaka, to ja swojego xp zamulam dosłownie w 2 tygodnie, klient svn, eclipse, i ogólnie różne developerskie narzędzia i naprawdę xp muuuli.

    By CyberBoB on Lip 16, 2007

  6. Windows jest szybszy, ale pod warunkiem, że nie używasz dużej ilości aplikacji – ja mam większość pod Linuksem, a tylko kilka pod Windowsem.

    Spróbuj zainstalować odpowiedniki tego co masz pod Debianem w Windowsie: komunikatory, narzędzia itp. Wymiękniesz.

    By Maciek_Rutecki on Lip 16, 2007

  7. W sumie, to ja i tak dużo aplikacji na Windowsie nie instaluje. Sterowniki, komunikator, Operę/Firefoksa, coś na wirusy, firewall, Open Office (ostatecznie Microsoft Office) + dwie gry jak na razie (pograłem chwile i już zatęskniłem za Linuksem :D). I szybkość naprawdę jest dobra. Start systemu co prawda nieźle zwolnił (teraz uruchamia się podobnie jak Debian), ale już „właściwe” okienka działają dobrze.

    Muszę jakiś test zrobić i porównać go np. z wynikami za miesiąc – zobaczymy jak z tym będzie…

    By Kaka' on Lip 16, 2007

  8. Powrócę do tematu.

    Zamiast vmware użyj virtualbox. Zdecydowanie szybszy od VMWare no i wreszcie jakaś cywilizowana obsługa USB.

    By Maciek_Rutecki on Lip 26, 2007

  9. No właśnie, coś dużo osób ostatnio go zachwala – coś w tym musi być ;)

    Myślę, że w najbliższym czasie, skuszę się na to cudo.

    By Kaka' on Lip 26, 2007

Napisz komentarz