Przesiadka z Mutta na interfejs GMaila

18/06/2009 – 20:03

Na moim laptopie mam zainstalowane dwa systemy: Debian Sid (x86_64) oraz Windows Vista (x86). Na wcześniejszym komputerze również posiadałem taki podział. Od początku instalacji Windowsa, jako drugi system, borykałem się z problemem wymiany informacji pomiędzy systemami. Problem z Firefoksem rozwiązałem bardzo szybko, za pomocą menadżera profili. Natomiast za problem z pocztą wziąłem się dopiero po zakupie notebooka.

No i tak – mogę oczywiście bawić się z współdzieleniem konfiguracji jakiegoś programu do obsługi poczty – tylko teraz, który wybrać? Jest ich tak sporo, że nie sposób dość szybko wybrać którykolwiek. Osoby znające mnie od dłuższego czasu, zapewne się dziwią, że rezygnuję z Mutta. No cóż. Praktycznie zerowy rozwój tego klienta, zmusił mnie do tego.

Wracając do sedna. Szukałem, szukałem i w końcu przypomniałem sobie, że Opera posiada wbudowany klient poczty. No i skonfigurowałem sobie konto GMaila (via IMAP). Obsługa wyglądała naprawdę przyzwoicie i nie mogłem za bardzo przyczepić się do interfejsu czy niezawodności klienta.
Problem jednak polegał na tym, że nie chciałem odpalać Opery tylko i wyłącznie dla klienta e-mail. Postanowiłem zatem, że skonfiguruję sobie Operę, aby zobaczyć jak sprawdzi się jako przeglądarka. Skonfigurowałem ją sobie do moich potrzeb i było by dobrze, gdyby nie jedno ale… No właśnie. Mimo że wszystko było jak chciałem, coś mnie odpychało od tej przeglądarki. Nie wiem, może to ta biblioteka QT3, która mnie – notabene – zraziła po wyjściu czwórki?

W każdym razie, porzuciłem Operę i dalej myślałem. W końcu doszedłem do wniosku, że po co kombinować, skoro można korzystać z bardzo dobrego interfejsu, który udostępnia Google? No i stało się. Zaczęło się sortowanie kilkunastu tysięcy listów do odpowiednich etykiet (wcześniej pobierałem pocztę przez POP3 i sortowałem ją lokalnie). Nie zajęło mi to zbyt dużo czasu – pewnie coś około 3 godzin.

Niestety, to nie koniec problemów. Nie mogłem znaleźć żadnego dobrego programu, do powiadamiania o nadejściu e-maila, wieloplatformowego wraz z obsługą dźwięków. Program udostępniany przez Google, działa tylko na Windowsie, więc z góry odpada. Poszukałem zatem jakiegoś dodatku do Firefoksa i tak oto znalazłem GMail Notifier. Niestety, nie uwzględnia on nowych maili w etykietach, a podana ścieżka do pliku dźwiękowego, działa tylko i wyłącznie na jednym systemie  – w końcu na Windowsie i Linuksie mamy inne ścieżki ; chociaż mam pomysł rozwiązać to za pomocą ścieżek względnych – zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak nie uda mi się ze ścieżkami i etykietami, najprawdopodobniej napiszę coś własnego w C++.

  1. komentarze 4 dla “Przesiadka z Mutta na interfejs GMaila”

  2. Wbrew pozorom Opera bardzo mało korzysta z Qt. A co do pisania czegoś własnego… jeżeli będzie to na Qt4 to z chęcią bym się przyłączył do tego (niewielkiego) projektu.

    By Matthew on Cze 18, 2009

  3. Jeżeli będę coś takie pisał, to w GUI zrobię jedynie prostą konfigurację + powiadomienia. Jeszcze zobaczymy, może znajdę jakiś podobny programik.

    By Kaka' on Cze 18, 2009

  4. Sprawdź WebMail Notifier. Obsługuje kilka skrzynek w tym Gmail, wyświetla powiadomienie w prawym dolym rogu przeglądarki, kiedy nadejdzie nowa wiadomość, jest też możliwość ustawienia powiadamiania dźwiękiem.

    By GOJU on Cze 24, 2009

  5. Jeden problem z powiadomieniami rozwiązałem. Pozostał jeszcze jeden. Tak czy siak, postanowiłem uznać to za tymczasowe rozwiązanie i na 99% zabiorę się za napisanie czegoś własnego.

    Pozdrawiam.

    By Kaka' on Cze 24, 2009

Napisz komentarz